Aktywiści ruchu pro-life wykazują się często niezwykłą wręcz kreatywnością w wymyślaniu argumentów przeciwko aborcji. Przy zachowaniu całego szacunku dla odmienności poglądów, niektóre z nich można relatywnie łatwo obalić. Tak czy owak, smutne jednak, że najostrzejsza krytyka kobiet zazwyczaj wypływa z … męskich ust.
I ponownie zaznaczę, ze zwolennicy ideologii pro-life stawiają się w opozycji do pro-choice, nie biorąc w ogóle pod uwagę innej możliwości. Na jednej ze stron internetowych, na które trafiłam jedna z kobiet pisze: “Moja mama była pro-choice i wybrała MNIE”. Ku refleksji.
Czytaj dalej
Religia, aborcja, in vitro i antykoncepcja
Czy wszystkie religie w pełni potępiają każdą okoliczność przeprowadzenia aborcji, a używanie jakiejkolwiek formy antykoncepcji uważają za grzech?
Jak wygląda w kontekście religijnymsprawa zapłodnienia pozaustrojowego, czyli popularnie zwanego in-vitro?
Ciekawa sprawa, bo okazuje się jednak, że odpowiedzi na powyższe pytania wcale nie są łatwe i jednoznaczne, jak by się mogło wydawać…
Czytaj dalej
Prawo a aborcja na świecie
O statusie prawnym w Polsce pisałam już tutaj. W naszym nadwiślańskim kraju istnieją zatem tylko trzy możliwe sytuacje, kiedy kobieta może legalnie usunąć ciążę. W konsekwencji więc wiele z nich wyjeżdża za granicę, aby zachować swoją godność. Najczęściej celem takich migracji są: Niemcy, Wielka Brytania i Szwecja. Ustawodawstwo różni się jednak bardzo w zależności od kraju i generalnie można zauważyć tendencję do większego liberalizmu w krajach protestanckich niż katolickich. Przeprowadzane też co jakiś czas badania opinii publicznej w kwestii aborcji i prawa do niej pokazują niemal niezmiennie, że jednym z krajów o największej liczbie przeciwników jest Polska, a o dziwo Czesi znajdują się na przeciwległym końcu tej skali.
Czytaj dalej
Antykoncepcja po polsku
Polski zaścianek…
W sprawie antykoncepcji, jesteśmy wciąż w ścisłej europejskiej końcówce, jeżeli chodzi o postęp. Brak odpowiedniej edukacji, wszechobecność absurdalnych wręcz czasem opinii, wciąż relatywnie drogie i nierefundowane środki antykoncepcyjne prowadzą do wielu niechcianych ciąż, a w konswkwencji i pojawienia się widma ewentualnej aborcji. Badania pokazują, że ponad 25% par w ogóle się nie zabezpiecza, pigułkę antykoncepcyjną stosuje zaledwie 20% kobiet przy średniej europejskiej równej 40%. W niektórych środowiskach wciąż panują poglądy rodem ze średniowiecza, a za najlepszą metodę uchodzi stosunek przerywany. Jak w takim przypadku możemy mówić o świadomym macierzyństwie i planowaniu rodziny w ogóle? Rozmaite raporty dowodzą, że Polki chcą kontrolować swoje życie intymne i zaplanować czas urodzenia dzieci. Jednak jak ma się to do stosowanych przez Polaków środków antykoncepcyjnych? Czytaj dalej
Edukacja seksualna w polskich szkołach
Wiele osób deklarujących poglądy typu pro-choice usiłuje zwrócić uwagę na potrzebę znalezienia PRZYCZYN niechcianego zachodzenia w ciążę i ich zwalczanie, a nie potępianie już ciężarnej dziewczyny/kobiety. To właśnie tutaj, a nie gdzie indziej powinniśmy przerzucić ciężar wszelkich dywagacji dotyczących aborcji.
Przedstawiciele ruchu Pro-choice wskazują na problem wciąż relatywnie trudnego dostępu do nietaniej antykoncepcji w naszym kraju jak i też złej jakości (a często wręcz braku) edukacji seksualnej.
A zwolennicy pro-life z kolei w dużej części sprzeciwiają się edukacji seksualnej młodzieży w szkołach.
Całe szczęście jednak, wraz z rozwojem społeczeństwa, coraz więcej ludzi zaczyna zdawać sobię sprawę z tego, jak ważne jest odpowiednie nauczanie, należy więc zadbać o odpowiednią jakość edukacji. Czytaj dalej
„Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa”
Zanim zaczęłam tworzyć ten blog przejrzałam dziesiątki stron internetowych, forów, setki postów… Niestety, ale często nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że przedstawiciele pro-life stosują agresję słowną, często atakują wręcz ludzi, którzy mają inny pogląd na sprawę aborcji i po prostu kulturalnie go wyrażają, a wyzywani są często od zwolenników mordowania ludzi i nieszanowania ludzkiej godności…
Z kolei osobom o przekonaniach pro-choice zazwyczaj zarzuca się posługiwanie się słownictwem medycznym, pozbawionym raczej jakiegokolwiek zabarwienia emocjonalnego, czyli, moim zdaniem, po prostu neutralnym. Stwierdziłam, że temat języka stosowanego w przypadku aborcji jest tak rozległy, że warto poświęcić mu osobny wpis.
Czytaj dalej
Aborcja w Polsce
W Polsce aborcja jest prawnie dozwolona tylko w 3 przypadkach wymienionych w ustawie. W ten sposób rocznie dokonuje się od kilku lat ok. 200-400 zabiegów. Oficjalnie. Wielkości podziemia aborcyjnego nikt nie jest w stanie precyzyjnie określić, trudno jest to nawet oszacować. Wystarczy bowiem otworzyć gazetę na stronie z ogłoszeniami drobnymi albo internet na odpowiedniej stronie i znajdziemy dziesiątki, setki numerów telefonów przy hasłach typu: “wywoływanie miesiączki”, “regulacja miesiączki”, “farmakologicznie – tanio”, itp. itd.
Czasem naprawdę nasuwa się pytanie: skoro jest to nielegalne, dlaczego tak słabo jest zwalczane? A może to prawo jest złe? Jaka jest zatem sytuacja w Polsce, tak naprawdę?
Pro-choice, o co chodzi?
Pro-choice (ang. za wyborem) - jego zwolennicy zaznaczają przede wszystkim, że “człowieka powinno się definiować na podstawie rozwoju umysłowego i emocjonalnego, a nie na podstawie genotypu i potencjalności”. Najważniejsze, aby podkreślić, że pro-choice to nie przeciwieństwo pro-life, zwolennicy wyboru nie twierdzą wcale, że aborcja jest dobra i nie promują jej przeprowadzania, jak to się niektórym wydaje. Wielu zdaje się zapominać, że przecież to kobieta, jeśli nawet zdecyduje się na przerwanie ciąży, to ONA a nie kto inny będzie musiała żyć z tą decyzją do końca życia, a to nigdy nie jest łatwe. Ciekawym cytatem jest ten Edwarda Abbey ”Zniesienie prawa kobiety do aborcji, jeżeli tylko i w czasie kiedy tego chce, zakrawa na obowiązkowe macierzyństwo: formę gwałtu ze strony państwa.”
Czytaj dalej
PRO-LIFE – dwa słowa, a tyle skrajnych emocji…
Definicja
“Pro-life to określenie organizacji i ruchów społecznych prowadzących działalność edukacyjną, wychowawczą i naukową służącą obronie życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Udzielają pomocy m.in. rodzinom wielodzietnym, dysfunkcyjnym oraz rodzicom samotnie wychowującym dzieci, usiłują też oddziaływać na ustawodawstwo dotyczące takich kwestii jak: przerywanie ciąży, eutanazja, klonowanie czy stosowanie kary śmierci, aczkolwiek w powszechnym odczuciu społecznym kojarzone są głównie ze sprzeciwem wobec aborcji. Ruchy pro-life prowadzą działalność we wszystkich demokratycznych państwach świata.” (wikipedia.pl)
Tyle teorii. A praktyka?
Czytaj dalej
Aborcja – czym właściwie jest?
“Aborcja (łac. abortio – poronienie) – usunięcie ciąży. Termin medyczny i potoczny, który stosuje się w przypadku zamierzonego, przedwczesnego zakończenia ciąży w wyniku interwencji zewnętrznej, np. działań lekarskich, w j. łacińskim abortus provocatus. W efekcie dochodzi do śmierci zarodka lub płodu (łac. nasciturus).”
Albo też i tak jak swego czasu Kazimiera Szczuka “Aborcja nie jest ani morderstwem, ani kosmetycznym zabiegiem, ani podłubaniem w nosie. Aborcja to aborcja – przerwanie ciąży, usunięcie ciąży, spędzenie płodu, sztuczne poronienie.”
Wbrew zatem nazewnictwu ruchów antyaborcyjnych (“morderstwo”, “zabójstwo”, itd.) okazuje się jednak, że można też zwyczajnie, po ludzku, bez zbędnego negatywnego nacechowania emocjonalnego powiedzieć, czym jest aborcja.